Archiwum kategorii: Bez kategorii

GROMDA 14: PRAWO ULICY już 8 WRZEŚNIA

GROMDA - Walki na gołe pięści

GROMDA 14: PRAWO ULICY już 8 WRZEŚNIA. Czas na kolejny krwawy piątek.

Liga mistrzów brutalnej rywalizacji, czyli elitarne walki na gołe pięści GROMDA powracają!
 
GROMDA 14: PRAWO ULICY już 8 WRZEŚNIA. Czas na kolejny krwawy piątek.
 
 
 
Od kwadratowych piaskownic, bitek za szkołą, solówek pod garażami i ulicznych ustawek. Gdzie dobre chłopaki i dzielnicowe łobuzy hartowały swój charakter. Każdy facet miał swoje słowo, codziennie budował szacunek i kierował się prawem ulicy. Uliczny świat ze swoimi prostymi zasadami, podwórko które pożerało osiedlowych cwaniaczków, a środowisko nagradzało wytrwałych i twardych graczy. Witamy w świecie walk na gołe pięści, GROMDA.
 
Czas zebrać królów ulicy, chuliganów ze stadionów, legendy dzielnicy, hardych uliczników, fascynatów dobrej bitki i wyszkolonych łamaczy kości. Polskie chłopaki z blokowisk, awanturniczy travellerzy, angielscy zadymiarze, francuscy rozrabiacze oraz cała zgraja awanturników i nierządników. Będzie brutalnie, ostro i krwawo i … nie będzie miękkiej gry!
 

GROMDA 14: Prawo ulicy

Już 8 września czas ponownie pogruchotać kości i polać juchy!
 
GROMDA: Walki na gołe pięści Nie ma miękkiej gry.
 

GROMDA 13: DON DIEGO vs BALBOA już 26 MAJA (piątek)!

GROMDA 13: DON DIEGO vs BALBOA już 26 MAJA (piątek)!

 

GROMDA 13: DON DIEGO vs BALBOA

Hitowe starcie na gali GROMDA 13! DON DIEGO vs BALBOA już 26 maja w krwawy piątek!
 
Najlepsi z najlepszych fighterów walk na gołe pięści. Najtwardsi i walczący zawsze do końca. Każdy z nich udowodnił, że ma waleczne serducho, stalowy charakter i wielkie cohones do mocnej bitki. Czas poznać najlepszego, niekwestionowanego i niepokonanego mistrza walk na gołe pięści GROMDA. Historyczne starcie, które zapiszę nowy rozdział w historii i wyłoni najtwardszego gościa w tej grze.
 
DON DIEGO, czyli pogromca TYSONA, karciciel chuliganów i profesor dający lekcję pokory dla samozwańczych bad boy-ów. Stanie do walki z królem nokautu walk na gołe pięści, wściekłym bykiem, żywą legendą oraz międzynarodowym championem, BALBOĄ.
 
GROMDA. Szacunek i charakter. Oj będzie ostro. GROMDA to mocna i prawdziwa rozgrywka. Nie poddajemy się. Jeśli wychodzimy walczyć to walczymy. Bez wymówek i stękania, że coś boli. Robisz robotę albo nie wychodź. Walki to twardy i bolesny świat, ale jeśli tutaj wchodzisz to licz się z jego zasadami i szanuj osoby, które cię oglądają i tobie kibicują.
 
Podczas gali oprócz walki wieczoru odbędzie się mocna USTAWKA, eliminator z czołowymi GROMDZIARZAMI w drodzę o pas mistrzowski oraz jak zawsze szalony turniej walk na gołe pięści z nowymi pozytywnymi wariatami.
 
Piątunio mordo. Zbieraj ekipę i wpadajcie na konkretne solówy. To będzie siwy dym i nie będzie miękkiej gry.
 
GROMDA is the REAL DEAL.
The Baddest and Brutal Bare Knuckle Boxing.
 
We Don’t Give Up. Just Fighting. Only Hardcore.
#GROMDA #GROMDA13 #DIEGOvsBALBOA #DONDIEGOvsBALBOA
 

GROMDA 13: DON DIEGO vs BALBOA

Najlepsza federacja walk na gołe pięści. Elitarny klub dżentelmenów GROMDA. Podziemne stowarzyszenie prawdziwych mężczyzn skupia w swoich szeregach niepodrabialnych wojowników. Boks powraca do korzeni, a fani spragnieni prawdziwych walk na gołe pięści, z poszanowaniem honorowych zasad czekali na to od zawsze. GROMDA wchodzi do gry!

Brutalne i krwawe starcia współczesnych wojowników! Czas poznać kto jest największym sk*rwielem w tej grze. Kto ma charakter, jaja ze stali i trochę szczęścia. 

GROMDA: Nie ma miękkiej gry.

GROMDA 12: Osiedle lat 90 już 3 marca!

GROMDA 12: Osiedle lat '90 już 3 marca.

 
 

Jeszcze nie tak dawno temu, gdy nie było jeszcze orlików tylko piaszczysto-kępiaste boiska, na których chłopacy katowali piłkę całymi dniami, życie toczyło się między blokami. Nie było social mediów. Podwórko i przysłowiowy trzepak były centrum rozwoju kultury i sportu, integracji i edukacji życiowej młodego pokolenia.

To był czas spędzony głównie według podwórkowych zasad życia. Twardych, ale prostych. Nikt nie udawał kogoś kim nie jest, a każdy farmazoniarz czy cwaniak był wyjaśniany przy pierwszej solówce.

GROMDA 12, czyli witamy na osiedlu lat 90. To nowy anturaż nadchodzącej gali najlepszej federacji walk na gołe pięści.

Już 3 marca nadchodzi krwawy piątek, czyli GROMDA 12 w klimacie lat 90. Blokowiska, obskurne dzielnice, uliczne zaułki i mały ceglany świat. Szaro-bure, ale zajebiste. Solówki pod trzepakiem, awantury pod klubem i prawdziwe wariaty. Czas wrócić do reguł gry lat 90, gdzie czasem trzeba było dać w ryj aby samemu nie wylądować na glebie. Lata gdzie były proste zasady i prawdziwe życie. Gdzie szacunek i charakter to były najmocniejsze karty… a nie wirtualne kozaczenie, którego czar szybko pryska.

Nowy klimat. Znany świat. Tak samo twardzi uliczni wojownicy.

Najlepsza federacja walk na gołe pięści. Czas na krwawy piątek! Brutalne i widowiskowe starcia na gołe pięści uliczny wojowników, legend dzielnicy oraz mistrzów w swoich dziedzinach! Czas poznać kto jest największym graczem. Kto ma charakter, jaja ze stali i trochę szczęścia. 

GROMDA 11 WYNIKI: BALBOA krwawo i brutalnie rozbija GOATa

GROMDA 11 WYNIKI: Było krwawo, walka GOATa z Balboą przejdzie do legendy!

 
 
Gala Gromda od dawna cieszy się wielkim zainteresowaniem ze strony fanów mocnych wrażeń. W trakcie jedenastej edycji wydarzenia nie brakowało zwrotów akcji i wspaniałych występów, które zapiszą się na długi czas w świecie polskich sportów walki.
 

GROMDA 11 - Wyniki

Świetnie na turnieju GROMDA pokazali się Bośniak Elmin “Żyletka” Zivić i Tony “Hiszpan” Oprea, którzy byli bezlitośni dla swoich przeciwników. 
 
Bardzo mocnych scen nie brakowało w trakcie pojedynku między Marcinem “Wasylem” Wasilewskim z Mariuszem “Mario” Kruczkiem. “Mario” padł jak rażony na ring w trakcie czwartej rundy i wydawało się, że stało mu się wielkie niebezpieczeństwo. Na całe szczęście, służby medyczne chwile później poinformowały, że życiu “Mario” nie zagraża większe niebezpieczeństwo.
 
 
Najpiękniejszym momentem gali nastała, gdy naprzeciw sobie stanęli GOAT i Balboa. Panowie pokazali wielką klasę, jednak to Balboa, który bombardował przeciwnika mocnymi ciosami, wyszedł ze starcia wygrany, a sam Parobiec kończył pojedynek z urwanym uchem!
 
Byliśmy świadkami wyjątkowo mocnych grzmotów i miejmy nadzieję, że kolejna edycja wydarzenia dostarczy nam podobnych emocji!
 

Turniej:

Ćwierćfinały:

  • Daniel “Japa” Utkowski vs. Maciej “Morela” Moralewski – MORELA wygrywa przez TKO w 2. rundzie
  • Bartłomiej “Kruszyna” Bielas vs. Michał “Ragnar” Chodaczek – RAGNAR przez niesprawność rywala.
  • Elmin “Żyletka” Zivić vs. Denis “Romuś” Romek – ŻYLETKA wygrywa przez TKO w 1. rundzie
  • Tony “Hiszpan” Oprea vs. Miron “Uzbek” Aslonov  – HISZPAN wygrywa przez TKO w 1. rundzie

Półfinały:

  •  Tony „HISZPAN” Oprea vs Michał „RAGNAR” Chodaczek – HISZPAN wygrywa przez KO w 3. rundzie
  • Elmin „ŻYLETKA” Zivić vs Maciej „MORELA” Moralewski – ŻYLETKA wygrywa przez TKO

Extra fighty:

  • Marcin “Wasyl” Wasilewski vs. Mariusz “Mario” Kruczek –  WASYL wygrywa przez TKO w 4. rundzie
  • Rafał Łazar Łazarek vs. Mariusz “Siwy” Siwiak – ŁAZAR wygrywa przez KO w 2. rundzie
  • Sebastian “Scarface” Skiermański vs. Paweł “Gorilla” Werszynin – GORILLA wygrywa przez TKO w 4. rundzie

Walka wieczoru:

  • Bartłomiej „Balboa” Domalik vs. Łukasz „Goat” Parobiec – BALBOA wygrywa przez TKO w 5. rundzie

Rzymski chuligan i bośniacki bojownik gotowi na polskich bijoków. GROMDA 11. Będzie krwawo!

Rzymski chuligan i bośniacki bojownik gotowi na polskich bijoków. GROMDA 11.

Rzymski chuligan z przeszłością oraz bośniacki bojownik wychowany podczas wojny. HISZPAN i ŻYLETKA gotowi na najlepszych polskich bijoków.
 
Elitarny turniej walk na gołe pięści GROMDA już w piątek, 2 grudnia! KUP PPV i oglądaj na www.GROMDA.tv
 
It’s time to show who is the biggest & baddest m*therfucker in this game! Bloody Friday. December 2. LIVE on PPV – www.GROMDA.tv
 

Najlepsza federacja walk na gołe pięści. Czas na krwawy piątek! Brutalne i widowiskowe starcia na gołe pięści uliczny wojowników, legend dzielnicy oraz mistrzów w swoich dziedzinach! Czas poznać kto jest największym graczem. Kto ma charakter, jaja ze stali i trochę szczęścia.

Fenomenalny, dynamiczny i nokautujący BALBOA stanie do walki z wytrzymałym i niebezpiecznym GOATem. To będzie kolejne starcie dwóch bitnych turniejowych CHAMPIONÓW, a zwycięzca zmierzy się z pogromcom TYSONa, Mateuszem DON DIEGO Kubiszynem. Szykuje się twarda, krwawa i niesamowita walka. To trzeba zobaczyć. Na gali GROMDA 11 zobaczymy najlepszych, najbardziej walecznych i charakternych bijoków. Bez kalkulacji. Po prostu idących na szaloną i krwawą wymianę. Przed nami niesamowicie ciekawy i mocny turniej walk na gołe pięści GROMDA, gdzie do walki staną uliczni wojownicy.

Nie zabraknie oczywiście super fightów i nowych bitnych fighterów. Będzie mrocznie. Czas na Miasto Grzechów. GROMDA to prawdziwy świat walk. Tutaj nikt nie krzyczy, że jest gangsterem, lata z reklamówkami pieniędzy, czy jest władcą piekieł. Nikt się nie wyzywa od konfidentów czy frajerów. Bo jakby tak zrobił to by wylądował w tej reklamówce w drodze do piekła… nie no żart. Po prostu by go tutaj nie było. GROMDA to miejsce gdzie udowadniasz że masz cohones, twardą szczękę i no po prostu jesteś prawdziwym skurwielem z krwi i kości.

GROMDA 11 to będzie ostra jazda. Uwaga! Nokauty gwarantowane. GROMDA: Nie ma miękkiej gry. Nie czekaj. Kup dostęp i oglądaj elitarne walki na gołe pięści.

Szybkie ferrari czy pociąg z węglem? BALBOA czy GOAT. GROMDA 11 już w piąteK!

GROMDA 11. Krwaw uczta bez pajacowania i zbędnego pieprzenia.

GROMDA 11. To będzie kosmiczne pierdolnięcie! Bez pajacowania i zbędnego pieprzenia. Szybkie ferrari kontra pociąg wyczekiwanego węgla. Nokautujące bestie, najtwardsze łby w tej grze oraz nie do zajechania z walecznym serduchem bijocy.

GROMDA 11: BALBOA vs GOAT już w piątek, 2 grudnia.
Epicka i krwawa uczta bez zbędnego pieprzenia.
KUP PPV i oglądaj na www.GROMDA.tv
 

GROMDA 11: Łukasz “Goat” Parobiec: jestem underdogiem, Bartek faworytem
– Bartek jest faworytem, a ja mogę tylko udowodnić, że stary człowiek i może – mówi Łukasz “Goat” Parobiec przed walką półfinałową z “Balboą” Domalikiem na gali GROMDA 11, która odbędzie się 2 grudnia. Zwycięzca spotka się w wielkim finale z Mateuszem “Don Diego” Kubiszynem.
Mieszkający i trenujący w Anglii 42-letni Łukasz Parobiec nieprzypadkowo odniósł się do dzieła “Stary człowiek i morze” amerykańskiego pisarza Ernesta Hemingwaya. Chce pokazać, że jest w stanie pokonać 14 lat młodszego Bartłomieja Domalika, pogromcę m.in. Dawida “Maximusa” Żółtaszka i byłego zawodnika UFC Marka “The Hand” Godbeera.
– Według bukmacherów na pewno jestem underdogiem, więc niech tak będzie, ale to jeszcze lepiej dla mnie. Nie mam żadnej presji tylko mogę się bawić. A świat jest stworzony żeby nas zaskakiwać. Nie będę opowiadał o planie na walkę, to musi zaskoczyć wszystkich, nawet mnie – powiedział “Goat” Parobiec, który na galach GROMDA w Pionkach jest niepokonany od początku 2021 roku.
Łukasz Parobiec walczył w kickboxingu i mma, a od kilka lat bije się na gołe pięści. Na galach federacji GROMDA Mariusza Grabowskiego ma serię 6 zwycięstw, kolejno z Karolem “King Kongiem” Grzesiukiem, Bartłomiejem “Kruszyną” Bielasem, Tobiaszem “Bombiarzem” Adriańczykiem, Adamem “Ziomkiem” Ziomkiem (pojedynek trwał rekordowe 23 minuty!), Danielem Więcławskim i Mariuszem “Mario” Kruczkiem.
– Walka z “Balboą” Domalikiem z pewnością nie jest najważniejszą w mojej karierze. Nie muszę nic udowadniać, robię to co kocham. Zobaczymy jak się potoczy ten pojedynek, jestem przygotowany na każde rozwiązanie – przyznał “Goat” Parobiec, w którego narożniku – jak zawsze – będzie kuzyn Karol Tomporowski.
Tradycyjnie też przygotowywał się w Anglii, ale na bieżąco o swych treningach informował w mediach społecznościowych. Czy jednak odkrył wszystkie karty przed Bartkiem Domalikiem?
– Nic nie zmieniałem w przygotowaniach, poza tym, że dodałem sparingi z mniejszymi zawodnikami. Oczywiście nigdy nie sparuję tak żeby się tluc, są to sparingi zadaniowe, bo inaczej się niczego nie nauczę – podkreślił Łukasz Parobiec.
Zwycięzca walki “Goat” vs “Balboa” spotka się w wielkim finale z “Don Diego”, pogromcą m.in. Vasyla “Vasyla” Halycha, Krystiana “Tysona” Kuźmy i Dawida “Maximusa” Żółtaszka.

– Mateusz jest dobrym zawodnikiem, ale to nie mi oceniać kto jest najlepszy w GROMDZIE. Wszystko wyjdzie w praniu, jeden cios może zadecydować o wszystkim. A co do rywala, z którym jeszcze chciałbym się zmierzyć na GROMDZIE, nie ma kogoś takiego, nie mam urazu do żadnej osoby, my się… tylko bijemy! – zaznaczył z uśmiechem Łukasz Parobiec, jeden z najbardziej doświadczonych wojowników.
 
 
GROMDA 11: “Balboa” Domalik: Jestem przekonany, że zwyciężę!
 
– Łukasz “Goat” Parobiec jeszcze nie walczył z nikim tak szybkim i dynamicznym. Jestem przekonany, że zwyciężę! – zapowiada Bartłomiej “Balboa” Domalik przed walką półfinałową, do której dojdzie 2 grudnia na gali GROMDA 11. W wielkim finale jest już Mateusz “Don Diego” Kubiszyn.
Znakomity kickboxer, a dziś świetnie spisujący się w boksie na gołe pięści Bartłomiej Domalik jest stworzony do nokautów.
 
– Dlatego nie ma mowy aby moja walka z Łukaszem potrwała 23 minuty, tak jak bój “Goata” z “Ziomkiem”. Ale też nie chcę prognozować, ile czasu będziemy się bić z Parobcem – powiedział “Balboa” Domalik.
Tradycyjnie do GROMDY przygotowywał się pod okiem trenera Łukasza Jarosza. Ale tym razem nie zabrakło zmian w cyklu treningowym. – Pierwszym etapem było budowanie kondycji m.in. poprzez jazdę na rowerze czy biegi na Babią Górę. Ale jeśli chodzi o taktykę, trzeba było wprowadzić nowinki, gdyż Łukasz Parobiec jest mańkutem. Dlatego poza treningami z Łukaszem jeździłem sparować z mańutami od Rafała Dudka. To byli zawodnicy na co dzień walczący z odwrotnej pozycji, więc idealnie pasowali.
 
A jak radzili sobie dotychczasowi rywale “Goata” Parobca z jego stylem walki? – Według mnie najlepiej poradził sobie Mario Kruczek. Ale i ja dam radę, mimo że trudno walczyć w dystansie z Łukaszem, trudno przedostać się przez jego gabaryty. Ale z drugiej strony lubię bić się z dużo większymi od siebie, sprawia mi to przyjemność i co najważniejsze, potrafię wygrywać z tymi kolosami – uważa Bartek Domalik.
“Don Diego” Kubiszyn już wcześniej prognozował, że 2 grudnia zwycięży “Balboa”, ale “Goat”, mimo że – w jego opinii – znajdzie się kilka razy na deskach, będzie wstawał, wracał do walki i pokaże swój charakter.
 
– Aż tak nie wizualizuję sobie zbliżającego się pojedynku. Wierzę w siebie, w swój sukces. Zobaczymy za kilka dni jak odporny jest Parobiec, jak twardą ma szczękę. Ale pamiętajmy też, że to wielki facet, o sporym zasięgu ramion, który też może idealnie trafić. To jednak tylko takie gadanie, poczekajmy do GROMDA 11 – wyjaśnił 28-letni “Balboa”.
 
Dodał również, że ceni 42-letniego Łukasza Parobca za charakter i postawę pozasportową. – Nie będzie między nami złej krwi. “Goat” potrafi się zachować. Dlatego w tej walce liczyć się będą tylko umiejętności, a nie jakieś podkręcanie”.
 
Których dotychczasowych przeciwników Bartłomiej Domalik uważa za najbardziej wymagających. – W pierwszej kolejności wymienię Anglika Godbeera, potem “Maximusa” Żółtaszka i “Boykę” Walczaka. Sam jestem ciekaw, jakby się potoczyła walka z “Boykę”, gdyby potrwała jeszcze dłużej.
 
Pochodzący ze Spytkowic koło Rabki-Zdrój „Balboa” Domalik w przypadku zwycięstwa nad Łukaszem Parobcem zmierzy się w wielkim finale federacji GROMDA z “Don Diego” Kubiszynem. – Jestem skupiony na 2 grudnia i nie wybiegam w przyszłość – zaznaczył Bartłomiej Domalik

GROMDA 11: BALBOA vs GOAT już 2 grudnia!

GROMDA 11 już w 2 GRUDNIA. KUP PPV na www.GROMDA.tv

GROMDA 11 już w PIĄTEK, 2 GRUDNIA!  KUP PPV na www.GROMDA.tv

Najlepsza federacja walk na gołe pięści. Czas na krwawy piątek! Brutalne i widowiskowe starcia na gołe pięści uliczny wojowników, legend dzielnicy oraz mistrzów w swoich dziedzinach! Czas poznać kto jest największym graczem. Kto ma charakter, jaja ze stali i trochę szczęścia.

Fenomenalny, dynamiczny i nokautujący BALBOA stanie do walki z wytrzymałym i niebezpiecznym GOATem. To będzie kolejne starcie dwóch bitnych turniejowych CHAMPIONÓW, a zwycięzca zmierzy się z pogromcom TYSONa, Mateuszem DON DIEGO Kubiszynem. Szykuje się twarda, krwawa i niesamowita walka. To trzeba zobaczyć. Na gali GROMDA 11 zobaczymy najlepszych, najbardziej walecznych i charakternych bijoków. Bez kalkulacji. Po prostu idących na szaloną i krwawą wymianę. Przed nami niesamowicie ciekawy i mocny turniej walk na gołe pięści GROMDA, gdzie do walki staną uliczni wojownicy.

Nie zabraknie oczywiście super fightów i nowych bitnych fighterów.

GROMDA 11: 2 grudnia bez sentymentów! Balboa i Goat znów poczują krew!
Takiego naparzania jak na GROMDZIE nie ma nigdzie indziej. Bartłomiej “Balboa” Domalik i Łukasz “Goat” Parobiec znają się i szanują, ale jak poczują krew to żaden się nie zawaha brutalnie znokautować rywala! Już 2 grudnia wielkie wydarzenie “GROMDA 11”, a na niej walka tych bijoków o wejście do wielkiego finału. Z lepszym spotka się Mateusz “Don Diego” Kubiszyn.
 
I Bartek “Balboa”, i Łukasz “Goat” są już gotowi, przygotowani na każdą ringową ewentualność czekają w blokach startowych, jednak… muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Ale to tylko tydzień, ostatni tydzień i wreszcie bijatyka, jakiej prawdopodobnie jeszcze nie było na GROMDZIE.
 
“Don Diego” wskazał swojego faworyta, ale czy Mateusz Kubiszyn, profesor w “uciszaniu” tych najgłośniejszych, lecz niezbyt pokornych, tym razem się nie pomylił? Czy faktycznie wygra Bartek Domalik, jego kolega i rywal z kickboxerskich aren, czy jednak górą będzie niezniszczalny Łukasz Parobiec?
 
Szef federacji GROMDA Mariusz Grabowski przygotował na koniec 2022 roku sportowe, ale krwawe święto. Trzask łamanych kości może mieszać się z dziką euforią po zwycięstwach. W ciągu 2,5 roku swojej działalności GROMDA wykreowała fantastycznych zawodników w walkach na gołe pięści. I ci najlepsi są wciąż w grze…
 
Półfinał w każdej dyscyplinie sportu to wielka sprawa, prawdziwy przedsionek do ogromnej sławy i dużych pieniędzy. Nie inaczej jest w przypadku Łukasza Parobca i Bartka Domalika. Nikt ma nie wątpliwości, że to świetni fighterzy, niesamowicie zawzięci i charakterni, a przy tym pozbawieni sentymentów. W małym ringu znokautują każdego, kto im się nawinie pod rękę i okaże swoją słabość! Jak będzie wyglądało starcie “Goata” z “Balboą”,, 2-krotnym Mistrzem Polski Low Kick? Dowiemy się już 2 grudnia.
 
“GROMDA 11” będzie znakomitym widowiskiem także za sprawą pozostałych bokserów, zaprawionych w ulicznych awanturach. Wracają lub debiutują “Łazar”, “Siwy”, “Kruszyna”, “Morela”, “Mario”, “Godzilla”, “Scarface”, ale to nie koniec niespodzianek. A po gali zapewne “Don Diego” pokusi się o ocenę ich umiejętności. Kubiszyn, 3-krotny Mistrz Świata Full Contact w kickboxingu, w półfinale pokonał Vasyla Halycha, a wielki finał w 2023 roku.
 

Będzie mrocznie. Czas na Miasto Grzechów. GROMDA to prawdziwy świat walk. Tutaj nikt nie krzyczy, że jest gangsterem, lata z reklamówkami pieniędzy, czy jest władcą piekieł. Nikt się nie wyzywa od konfidentów czy frajerów. Bo jakby tak zrobił to by wylądował w tej reklamówce w drodze do piekła… nie no żart. Po prostu by go tutaj nie było. GROMDA to miejsce gdzie udowadniasz że masz cohones, twardą szczękę i no po prostu jesteś prawdziwym skurwielem z krwi i kości.

GROMDA 10 już w PIĄTEK. Walki na gołe pięści

GROMDA 10 już w PIĄTEK!  KUP PPV na www.GROMDA.tv

GROMDA 10 już w PIĄTEK!  KUP PPV na www.GROMDA.tv

Najlepsza federacja walk na gołe pięści. Czas na krwawy piątek! Brutalne i widowiskowe starcia na gołe pięści uliczny wojowników, legend dzielnicy oraz mistrzów w swoich dziedzinach! Czas poznać kto jest największym graczem. Kto ma charakter, jaja ze stali i trochę szczęścia.

GROMDA 10 już 2 września. DON DIEGO wraca do gry!

Pogromca TYSONa, mistrz świata i pierwszy triumfator turniej GROMDA, Mateusz DON DIEGO Kubiszyn powraca do gry! Autor najszybszego nokautu w walkach na gołe pięści, gdzie posłał na dupę mistrza GLORY, GLEBA ponownie stanie do walki i kolejny raz liczy na efektowny nokaut. Na gali GROMDA 10 zobaczymy najlepszych, najbardziej walecznych i charakternych bijoków. Bez kalkulacji. Po prostu idących na szaloną i krwawą wymianę. Przed nami niesamowicie ciekawy i mocny turniej walk na gołe pięści GROMDA.
Nie zabraknie oczywiście super fightów i nowych bitnych fighterów. Nowa odjechana i mroczna oprawa oraz całkiem inny anturaż.

GROMDA 10 już 2 września. DON DIEGO wraca do gry!


GROMDA to nie porno, że wielkość ma znaczenie. Tutaj nie jeden twardy bijok udowodnił, że jest w stanie powalić giganta nawet jednym ciosem. 

GROMDA to nie patologia, tutaj mimo, że mamy ulicznych wojowników, owszem czasem krnąbrnych i wulgarnych, ale prawdziwych i każdy z nich udawania w walce, że ma charakter i wielkie serducho do walki. 

GROMDA to nie gala sportów walki, to miejsce gdzie udowadniasz, że masz cohones, twardą szczękę i no po prostu jesteś prawdziwym sk*rwielem z krwi i kości.

GROMDA 10 już 2 września. DON DIEGO wraca do gry!

GROMDA 10 już 2 września. DON DIEGO wraca do gry!

GROMDA. Historia walk na gołe pięści. Prolog.

GROMDA. Historia walk na gołe pięści w Polsce. PROLOG

GROMDA. To miejsce wyjątkowe, gdzie liczą się czyny mój przyjacielu nie puste słowa. Wszystko zaczęło się od zebrania najtwardszych ulicznych wojowników. Najlepszy okazał się TYSON. Jak dziki tygrys, rozszarpujący swoje ofiary. Po gali mówili o nim wszyscy oraz zadawali sobie jedno pytanie czy ktoś będzie wstanie pokonać fenomenalnego bijoka.
 
GROMDA 10 – KUP PPV – gromda.tv
Krwawy piątek. Będzie gorąco. Będą grzmoty. Uwaga, nokauty gwarantowane!
 
GROMDA: Walki na gołe pięści Nie ma miękkiej gry.

GROMDA 10 już 2 września. Mateusz DON DIEGO Kubiszyn wraca do gry!

GROMDA 10 już 2 września. Mateusz DON DIEGO Kubiszyn wraca do gry!

Brutalne i krwawe starcia na gołe pięści współczesnych wojowników powracają! GROMDA 10 już 2 września! To będzie najlepsza gala sportów walki. Czas na krwawe walki na gołe pięści i brutalne RAM PAM PAM! Czas poznać kto jest największym graczem. Kto ma charakter, jaja ze stali i trochę szczęścia. 

Pogromca TYSONA, zwycięzca pierwszego turnieju walk na gołe pięści GROMDA. Mateusz DON DIEGO Kubiszyn wraca do gry!

Transmisja w PPV.  KUP PPV na www.GROMDA.tv

GROMDA 10 już 2 września. DON DIEGO wraca do gry!

Mateusz DON DIEGO Kubiszyn to 3-krotny Mistrz Świata w kickboxingu oraz wielokrotny Mistrz Polski. Triumfator pierwszego turnieju GROMDA, gdzie pokonał w finale Krystiana “TYSONa” Kuźmę. Zgarnął wtedy nagrodę główną – sto tysięcy złotych.

Aktualnie jeden z najlepszych bijoków walk na gołe pięści. Jego aktualnym celem jest zdobycie mistrzowskiego pas GROMDA.

– Czas zawalczyć na gali GROMDA 10 i odzyskać koszulkę lidera – DON DIEGO

Ranking GROMDA

Podczas gali HIGH League 3: Alberto vs. Dubiel, debiutował w formule MMA walcząc z kontrowersyjnym Denisem „Bad Boyem” Załęckim, z którym wygrał. Większość kibiców natomiast widziałaby ich rewanż właśnie na gali GROMDA w formule walki na gołe pięści.

Kubiszyn to barwna postać, również poza ringiem. Na co dzień pracuje w straży pożarnej, wcześniej w pogotowiu i na szpitalnym oddziale ratunkowym. W wolnych chwilach możemy zobaczyć go również na boiskach piłkarskich, bowiem reprezentuje barwy A-klasowego zespołu Rolnik Wólka Krowicka.

– To jest klub, który stworzył mój ojciec. Pochodzi ze wsi koło Lubaczowa, z Wólki Krowickiej. Jakiś czas temu założyli ten klub i dla nich to była rozrywka, a ja jako junior grałem w Pogoni Sokół Lubaczów. Najważniejsze było dla mnie to, by grać z ojcem. Sport ma być zabawą i to było od zawsze dla mnie najważniejsze. Mój ojciec jest prawie sześćdziesięciolatkiem, a dalej gra! – opowiadał w ubiegłym roku, przed walką z Balskim.

 
Kogo jeszcze zobaczymy na jubileuszowej gali najlepszej federacji walk na gołe pięści? Dowiemy się już niebawem.

 

Czym jest GROMDA?

Wydarzenie wyróżnia się szczególnie zasadami. Z pewnością pierwszym aspektem, który na rynku spowodował zaciekawienie kibica, był mały ring 4×4. Dobrym punktem były także cztery rundy po dwie minuty i piąta runda do końca. W pierwszych czterech odsłonach zawodnik może odpocząć, a jego ciosy po wznowieniu znowu są dynamiczne i tym samym zwiększa się możliwość nokautu. Oczywiście, jeżeli w ciągu 8 minut nie dojdzie do rozstrzygnięcia, piąta runda zdecyduje o końcu i pojedynek zakończy się zapewne wycieńczeniem przeciwnika, który nie będzie w stanie przyjmować ciosów. Do wszystkiego dochodzi brak kategorii wagowych.