To nie jest sportowiec z Instagrama. To chuligańska furia i ostatni sprawiedliwy. ZIOMUŚ gotowy na walkę o pas mistrzowski GROMDA.
To nie jest zwykły gość. To pi*rdolona siła natury w ortalionowej zbroi. ZIOMUŚ ma w CV więcej rozbitych czaszek niż przeciętny cmentarz, ale ma też zasady. Widzisz kolesia, który gnębi słabszego? ZIOMUŚ już tam jest, żeby zafundować mu darmową operację plastyczną chodnikiem. Pamiętasz niemieckiego terminatora, co to miał być nie do zdarcia? ZIOMUŚ zezłomował go szybciej, niż kradzione Audi znika w dziupli pod Rzeszowem.
Teraz wchodzi do ringu GROMDA. Nie po pieniądze – choć te zawsze się przydadzą, żeby nie patrzeć na te nadęte „zarobasy” i ich „dubajskie lale”, co pachną naturalną czekoladą. Wchodzi tam po pas mistrzowski GROMDA, który udowodni, że jest najtwardszym sk*rwielem w tej grze.
GROMDA 25: LUTA vs ZIOMUŚ
Już 29 maja w piątek
NA ŻYWO na GROMDA.tv
FATALITY: PIĄCHA SPRAWIEDLIWOŚCI. ZIOMUŚ wyprowadza potężny prawy, który zawiesza przeciwnika w powietrzu. Następnie łapie go za fraki i mówi prosto w twarz: „To za tych, których gnębiłeś, parówo”. Lutuje typa, a jego ciało bezwładnie uderza o beton. Wyciąga zza ucha skręconego bata, przypala go i wypuszcza gęstą chmurę, podczas gdy w tle leci klasyczny „Wiedziałem, że tak będzie” Molesty.