GROMDA: idealny puncher walk na gołe pięści

Boks na gołe pięści powraca! Po pełnej sukcesów pierwszej edycji turnieju GROMDA przyszła pora wyłonić wyłonić finałowego rywala dla Krystiana „TYSONA” Kuźmy. Druga odsłona wyjątkowej rywalizacji już 28 sierpnia – transmisja w systemie Pay-Per-View na www.gromda.tv!

Fani sportu i adrenaliny od zawsze zastanawiają się, kto tak naprawdę najlepiej się bije. Te dyskusje sięgają jeszcze czasów, w których karty rozdawał Bruce Lee – uważany dziś zresztą za jednego z ojców mieszanych sztuk walki. Pewnych rzeczy nie da się do końca zweryfikować, ale można próbować – właśnie dlatego powstała GROMDA!

Za nowatorskim projektem stoją Mateusz Borek (MB Promotions) i Mariusz Grabowski (Tymex Boxing Promotion). Obaj od lat organizują gale boksu zawodowego w Polsce – doskonale znają blaski i cienie tego sportu. Walki podczas GROMDY toczą się na gołe pięści w niewielkim ringu 4 x 4 metra, który sprzyja zawodnikom dążącym do nokautu. Pokazała to pierwsza odsłona turnieju – efektownych i brutalnych zakończeń nie brakowało.

Druga edycja ma wyłonić rywala dla mocno bijącego „TYSONA”. Zanim jednak zawodnicy wyjdą do ringu, warto chwilę zastanowić się nad tym, dla kogo tak naprawdę są walki na gołe pięści. Doświadczenie w boksie, MMA lub K-1 jest mile widziane, ale zdążyliśmy się już przekonać, że uliczni wojownicy też mają dużo do powiedzenia. Którzy współcześni fighterzy mają umiejętności pozwalające myśleć o występach na GROMDZIE?

Głównym atrybutem wydaje się odporność na ciosy. Nie oszukujmy się – pod tym względem nie ma w Polsce twardszego od Mariusza Wacha. „Jego głowy nie rozbiłby nawet kij bejsbolowy” – komentował po wspólnych sparingach David Haye. „Waszka” nigdy nie leżał na deskach, a oprócz doświadczeń ringowych również zna tajniki walk ulicznych – nadawałby się idealnie!

Równie ważna jest siła pojedynczego ciosu. Podczas GROMDY można zgasić rywalowi światło jednym uderzeniem – najdobitniej pokazał to w półfinałowym występie „TYSON”. Wiemy, że ciężkie ręce mają Adam Kownacki i Łukasz Różański, ale w ostatnich latach na polskich arenach chyba nikt nie włożył w pojedyncze uderzenie większej mocy niż Marcin Różalski w ostatnim występie na KSW. Warto również wspomnieć o sile ciosu Andrzeja Gołoty, który w czasach bokserskiego primu wagi ciężkiej był uważany za jednego z najmocniej bijących pięściarzy na świecie. Wśród zawodników MMA można wyróżnić Michała Andryszaka czy Daniela Omielańczuka, którzy posiadają nokautujące uderzenie.

„Jak jest szybkość to mogę pokonać każdego!” – przekonywał niegdyś Tomasz Adamek. Nie da się ukryć – to kolejna kluczowa kwestia podczas walk także i bez rękawic. „Góral” z najlepszych lat miałby w takiej konfrontacji zresztą więcej atutów – potrafił przecież przyjąć cios, a do tego ma na koncie zwycięstwo z legendą walk na gołe pięści – Bobbym Gunnem. Artur Szpilka to kolejny pięściarz, który znany jest z szybkości ringowej i niesamowitej pracy nóg. Właśnie m.in. dzięki temu atutowi był wstanie pokonać Adamka.

Rozcięcia, popękane kości i strumieni lejącej się krwi. To z pewnością nieodzowny element walk na gołe pięści. Jednych zawodników to blokuje, a dla innych stanowi dodatkowy zastrzyk adrenaliny i motywacji do walki. Marcin „Polish Zombie” Wrzosek zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. Krwawe walki to jeden z jego znaków rozpoznawczych.

W walce, zwłaszcza na gołe pięści ważne jest wyczucie momentu w którym mamy zranionego przeciwnika i jest szansa zakończyć pojedynek. Tak zwany „Killer Instinct” to nieodzowny element wyśmienitego punchera. Jeden z najlepszych zawodników MMA w Polsce, pretendent do mistrzowskiego pasa UFC, Jan Błachowicz zdecydowanie taki „instynkt zabójcy” posiada. Udowodnił to w wielu walkach, gdzie w sytuacji gdy naruszył przeciwnika, wykorzystywał to i kończył pojedynek efektownie przed czasem.

Warto jeszcze wrócić do Tomasza Adamka, który wielokrotnie demonstrował też niezwykły charakter, walcząc o mistrzostwo świata ze złamanym nosem. Charakter w walkach na gołe pięści to coś więcej niż atut. To nieodzowny element każdego punchera. Warto tutaj przytoczyć słowa Michała Materli: „Może mi zabraknąć techniki, kondycji ale nigdy charakteru!” I to właśnie bazując na swoim charakterze popularny „Cipao” często wygrywał pojedynki z lepszymi fizycznie przeciwnikami.

Pomysłowość i nieprzewidywalność, a więc „ringowy spryt” może bardzo się przydać podczas walk na gołe pięści. Mistrzem w tej dziedzinie jest Mamed Khalidov, który zaskakuje swoich rywali nieszablonowymi technikami. Oczywiście w walce na gołe pięści możliwych kombinacji w stosunku do walk MMA jest mniej, natomiast uderzenia, których się nie spodziewasz i to gołymi pięściami mogą być zdecydowanie bardziej niszczycielskie.

Podczas GROMDY popękane kości i strumienie krwi to normalne widoki. Specyfika walk na gołe pięści sprawia, że chłopców od mężczyzn często oddziela wytrzymałość. Nie każdego da się łatwo trafić w pierwszych rundach, a nie wszyscy jednakowo znoszą trudy wyniszczającej walki na długim dystansie… Tym w najlepszym okresie kariery imponował zwłaszcza Dariusz Michalczewski – niektóre z jego walk mogłyby trwać nawet i 15 rund. Wśród zawodników MMA zdecydowanie należy wyróżnić wcześniej wspominanego Michała Materlę. Serce do walki, niesamowity pokład energii i zapasowych sił, które jest wstanie odpalić w odpowiednim momencie potyczki.

Czy podczas gali GROMDA 2 uda się odkryć nowy talent w środowisku polskich sportów walki? Transmisja gali z drugą edycją wyjątkowego turnieju i dodatkowymi atrakcjami jest dostępna w systemie Pay-Per-View za jedyne 19,99 zł na www.gromda.tv!

GROMDA™ Oficjalny serwis internetowy.
Wszelkie prawa zastrzeżone. | All rights reserved.