Najbardziej krwiści goście w tej grze wracają po więcej... GROMDA 25

GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI – „KIWI”: walczyłem z pięcioma połamanymi żebrami

 
– Żal straconej szansy, ale z ZIOMUSIEM walczyłem prawie 10 minut z pięcioma połamanymi żebrami – mówi Damian „KIWI” Kiwior, jeden z największych twardzieli w federacji GROMDA Mariusza Grabowskiego. Kolejną walkę stoczy już 29 maja w piątek na GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI. NA ŻYWO na GROMDA.tv
 
Redakcja: Najbardziej krwiści goście w tej grze wracają po więcej i żeby zrobić absolutne piekło. KIWI i GÓRAL wracają do gry! To zapowiedź waszej walki…
 
KIWI: GÓRAL to twardy gościu, co udowodnił w niejednej walce. Walczył dla dużych federacji, więc zapowiada się ciekawy pojedynek. A czy teraz mam bić się z Polakiem czy kimś z cudzoziemców jest dla mnie bez znaczenia.
 
Już 29 maja w piątek
NA ŻYWO na GROMDA.tv
 
Na rewanż z ZIOMUSIEM musisz poczekać, skoro walczy o pas NITRO. Jeśli on wygra z LUTĄ, będziesz dążył do rozmów o rewanżu już o pas?
 
Na razie nie wybiegam tak daleko w przód. Koncentruję się na najbliższym pojedynku. 
 
Masz poczucie straconej pierwszej szansy? Wcześniej wygrałeś 3 walki na GROMDZIE, a Mateusz Ziomek jedną.
 
Wygrywałem wszystko aż przytrafiła się pierwsza porażka. Popełniłem błąd, bo myślami już byłem w walce o pas NITRO i to też miało pewnie wpływ. Nie było koncentracji i dałem się złapać w pierwszej rundzie ciosem na żebra. Zostałem naruszony i walczyłem prawie 10 minut z pięcioma połamanymi żebrami. 
 
Co dziś zmieniłbyś w swoim sposobie boksowania z Mateuszem Ziomkiem? Gdyby dało cofnąć się czas…
 
Raczej nic bym nie zmieniał, tylko był bardziej skoncentrowany na przebiegu pojedynku. Bo tak jak wspominałem dałem się zaskoczyć, a później już było ciężko walczyć w takim stanie.
 
Kto jest faworytem pojedynku o mistrzostwo kategorii NITRO?
 
Stawiam 55/45 na LUTĘ. A dlatego, że Maciek Grzegorzewski bo jest mega odporny i to może przeważyć.
 
W 2024 i 2025 roku stoczyłeś po dwie bitwy na GROMDZIE. Jaki plan na 2026?
 
Po walce będę mądrzejszy, bo nie ukrywam, że motywacja mega spadła po porażce. I trochę cel się oddalił. Ja niezależnie od tego czy wygram, czy przegram myślę o walce pożegnalnej i nie wiem czy to nie będzie mój „last dance”.
 
Masz pomysł co ewentualnie dalej?
 
Zostałbym przy sportach walki, młodzież się do nich garnie, więc rozwijałbym swoich następców. Zobaczymy co się wydarzy po 29 maja.
 
Co udało się wzmocnić, poprawić w ostatnim czasie? Na co zwracałeś uwagę w przygotowaniach?
 
Na pewno teraz znam bardziej swój organizm, a to nad czym pracowałem pokażę w ringu.
 
Współpracujesz ze swoimi braćmi?
 
Trenuję w KiwiorBoxing i pomaga mi brat Maciej w przygotowaniach, czasem jeszcze najstarszy z rodzeństwa Krzysiek.
 
Co sądzisz o pomyśle na unifikację pasów w GROMDZiE, czyli Don Diego z Ziomuś/Luta? Kto byłby faworytem?
 
Ciężko jest mi sobie wyobrazić, że z Diego może wygrać ktoś o tyle lżejszy czy ktokolwiek, więc stawiałbym na Mateusza.
 
Ziomuś był najtrudniejszym rywalem? Trudniejszym niż Chmielewski, Warekso, Prabucki?
 
Czy był najtrudniejszym, trudno powiedzieć, bo wszedłem fajnie w walkę do momentu połamania żeber. Później to już było polowanie na jeden cios i stanie w miejscu, ale nie ma się co dziwić.
 
Przygotujcie się na uderzenie czystej, polskiej siły. Już wkrótce ta legendarna waleczność i niezłomność powrócą tam, gdzie ich miejsce – do krwawego ringu. Nadchodzi czas prawdy, czas hartu ducha i bezkompromisowego starcia. Zobacz to na własne oczy podczas gali GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI. Brutalny turniej walk na gołe pięści, w którym przetrwają tylko najtwardsi.
 
Bądź świadkiem historii. Już 29 maja oglądaj na żywo wyłącznie na GROMDA.tv.

GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI już 29 maja w piątek.

 
Najtwardszy turniej walk na gołe pięści powraca. Nowi goście, nowe historie i jeden wspólny cel. Rozwalić wszystkich, stać się zwycięzcą turnieju i dołączyć do elity GROMDY. Jeden bijok i 3 stoczone przez niego jednego wieczoru. Bez decyzji sędziowskich, czyli wszystko zależy od ciebie. Gołe pięści i jazda do samego końca.
 
Podziemny klub miasta grzechu wraca do podstaw i sięga po najtwardszych łotrów i zbirów, których stworzyły najsurowsze polskie dzielnice. Uliczni wojownicy, którzy nie kalkulują tylko idą na krwawą solówkę na gołe pięści.
 
Koniec z przymykaniem oka. Czas pogonić fałszywców i pozbyć się zbędnego balastu. GROMDA to nie miejsce na pozerski lans, frajerskie zagrywki czy udawanie celebryty. Tutaj liczy się czysta i surowa walka. Serducho wojownika i twardy charakter. Lojalność i zasady elitarnego klubu GROMDA.
 
Nie ma półśrodków. Tępienie k*restwa i stanowcze nie dla patologicznych zachowań. Odpowiedzialność za to co się mówi i robi. Nie potrafisz się zachować to gówno na łopatę i wyjazd do gnoju, gdzie twoje miejsce.
 
GROMDA. Nie ma miękkiej gry.
Translate »