Zasady GROMDA. Gołe pięści, bez punktowania i walka do samego końca.

Zasady GROMDA. Gołe pięści, bez punktowania i walka do samego końca.

Ty widzę, że wczorajszy jesteś to przypomnę ci zasady gry.

Po pierwsze: Walka do samego końca bez punktowania i kręcenia wałów.

Po drugie: Walki na gołe pięści. Jasno i konkretnie bez udziwnień.

Po trzecie: Jeden na jednego. Honorowo.

GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA Już 12 września w PIĄTEK
 

A i wiadomo. Bez żadnego drukowania.

 
GROMDA to nie siorbacze kożuchów czy banda miękkich ananasków. Bez fraj*rskich akcji. Jeden na jednego. Bez wałków sędziowskich i robienia ludzi w ch*ja. Bez przywilejów i poklepywania po pleckach. Walki na gołe pięści i ostra jazda do końca.
 
Czas sprowadzić najtwardszych zakapiorów z najbardziej hardkorowych polskich dzielnic. Legendy osiedli, hardych uliczników i ekipę najlepszych chuliganów. Uliczne igrzyska niczym starożytne Koloseum, leśne ustawki czy dzielnicowe solówy lat 90-tych.
 
Czas na powrót czarnej bestii KOFI KINGa, który już zaciera czarne łapki aby uwalić kolejnego polskiego bijoka.
 
GROMDA. Nie ma miękkiej gry.

Tu ich zatrzymamy. Tu jest Polska! (Promo Spot) I GROMDA 22

Tu ich zatrzymamy. Tu jest Polska! (Promo Spot) I GROMDA 22

Mogą nas nazywać chuliganami, chamami i chuj wie jak. Ale między prawdą, a Bogiem to my Polacy byliśmy, jesteśmy i będziemy silnym i walecznym narodem. Polska!
 
Tu ich zatrzymamy. Tu jest Polska. Nikt nie będzie się nam wpierdalał na krzywy ryj. Nie wpuścimy bydła. Nie wpuścimy bydła.
 
Synowie polskich bohaterów czas zacisnąć pięści i szykować się na ostrą jazdę. GROMDA: Siła i honor. Auuu!
 
GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA Już 12 września w PIĄTEK
 
GROMDA to nie siorbacze kożuchów czy banda miękkich ananasków. Bez fraj*rskich akcji. Jeden na jednego. Bez wałków sędziowskich i robienia ludzi w ch*ja. Bez przywilejów i poklepywania po pleckach. Walki na gołe pięści i ostra jazda do końca.
 
Czas sprowadzić najtwardszych zakapiorów z najbardziej hardkorowych polskich dzielnic. Legendy osiedli, hardych uliczników i ekipę najlepszych chuliganów. Uliczne igrzyska niczym starożytne Koloseum, leśne ustawki czy dzielnicowe solówy lat 90-tych.
 
Czas na powrót czarnej bestii KOFI KINGa, który już zaciera czarne łapki aby uwalić kolejnego polskiego bijoka.
 
GROMDA. Nie ma miękkiej gry.

BLACK POWER is BACK!

BLACK POWER vs POLSKA SIŁA na GROMDA 22!

BLACK POWER is BACK!
 
Czarna bestia KOFI KING oraz afrykański gangster HEAVYHEART wracają do gry na gali GROMDA 22. Szykuje się dzika i brutalna awantura.
Kto przywita czarnych gości na polskiej dzielni?
 
GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA już 12 września.
 
GROMDA to nie siorbacze kożuchów czy banda miękkich ananasków. Bez fraj*rskich akcji. Jeden na jednego. Bez wałków sędziowskich i robienia ludzi w ch*ja. Bez przywilejów i poklepywania po pleckach. Walki na gołe pięści i ostra jazda do końca.
 
Czas sprowadzić najtwardszych zakapiorów z najbardziej hardkorowych polskich dzielnic. Legendy osiedli, hardych uliczników i ekipę najlepszych chuliganów. Uliczne igrzyska niczym starożytne Koloseum, leśne ustawki czy dzielnicowe solówy lat 90-tych.
 
Czas na powrót czarnej bestii KOFI KINGa, który już zaciera czarne łapki aby uwalić kolejnego polskiego bijoka.
 
GROMDA. Nie ma miękkiej gry.

 „Scarface’a” zaliczam do 3-osobowego grona żywych legend

"Scarface'a" zaliczam do 3-osobowego grona żywych legend

– „Scarface’a” zaliczam do 3-osobowego grona żywych legend naszej organizacji, ale nie jest gotowy jeszcze na „Don Diego”. Podobnie mogę powiedzieć o sobie. A póki co dajmy świetną walkę, co więcej – jestem przekonany, że to będzie super bitka – mówi Patryk „Chacia” CHACIA przed starciem z Sebastianem SKIERMAŃSKIM na gali 12 września – „GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA”.
 
Redakcja: Tej walki nie można przegapić… Pojedynek ze „Scarface’m” jest przepustką do walki o pas z Mateuszem „Don Diego” KUBISZYNEM czy do eliminatora?
 
Patryk CHACIA: Przede wszystkim „Scarface’a”, razem z „Don Diego” i „Balboą” zaliczam na trójki najbardziej charaterystycznych postaci GROMDY. Tak jak kiedyś za żywą legendą federacja uważałem „Łazara” i z nim chciałem się zmierzyć, tak dziś wiodącymi postaciami są wyżej wymienieni Skiermański, Kubiszyn, Domalik. Jestem już dziś mega przygotowany, walka z Sebastianem jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Cieszę się, że mogę sprawdzić się na tle tak mocnego zawodnika. I zobaczymy, co z tego wyjdzie.
 
W rankingu zajmujesz 10 miejsce. Wygrana z Sebastianem Skiermańskim zapewniłaby taki awans, by już walczyć o mistrzostwo GROMDY?
 
Jedno marzenie już spełniłem, a chodziło mi o pokonanie w jeden wieczór pokonanie trzech przeciwników i wygranie turnieju. A teraz? Dzieje się, dzieje się coraz więcej… Jeśli jest szansa, to trzeba próbować i dążyć na kolejne szczyty.
 
Nie ma też co ukrywać, że bliżej miana pretendenta do pasa jest „Scarface”…
 
Oczywiście, że obiło mi się o uszy, że jeśli Skiermański pokona mnie, wtedy otwiera mu się droga do trofeum GROMDY. Ale zaraz, zaraz jeśli ja stanę na drodze Skiermańskiego to nie będzie miał łatwo i plany mogą mu się pokrzyżować. Z drugiej strony, sukces „Scarface’a” sprawi, że to stanie do walki z „Don Diego” i z pewnością będzie to bardzo zasłużone. Choć uważam, że ani on, ani ja nie jesteśmy gotowi w tym momencie na Mateusza Kubiszyna. A póki co jest mi miło, że prezes Mariusz Grabowski widzi we mnie potencjał i wystawia do potyczki ze „Scarface’m”.
 
Dlaczego uważasz, że obaj nie jesteście gotowi odebrać pas „Don Diego”?
 
Już byli tacy, którzy – jak się okazało – zbyt wcześnie stanęli w ringu oko w oko z Mateuszem. Przed walką z Kubiszynem trzeba bardzo, ale to bardzo popracować w każdym aspekcie. Nawet Bartek „Balboa” Domalik, który już z nim boksował, mówił ostatnio, że jeśli będzie gotowy na kolejną bitkę z „Don Diego” to da znać… Trzeba być w super formie i dołożyć coś więcej. Mówię też o sobie, wiedząc, że jestem młody, mam czas i nigdzie się nie spieszę. Potrzebuję łapać doświadczenia, a najlepiej z takimi rywalami jak „Scarface”.
 
Kiedy oglądasz walki Scarface’a, co sobie myślisz o zawodniku z Aleksandrowa Kujawskiego?
 
Dobry zawodnik, lżejszy ode mnie, który będzie próbował skracać dystans i zechce ograć mnie na nogach. Mam do niego wielki sportowy szacunek. Idzie do góry rankingu, jest trzeci i oczywiście ma prawo celować w tytuł. Z tym, że 12 września spotka mnie… Nie mogę się doczekać.
 
Co Tobie dało zwycięstwo nad „Piaskiem”?
 
Z pewnością dodało dużo pewności siebie. Co prawda w rankingu dalej „Piasek” jest wyżej, ale… mam swoje zdanie na ten temat. W porządku, będę robił swoje! Za jakiś czas okaże się, czy „Don Diego” zostanie w naszej federacji, czy zostanie wyłoniony nowy mistrz.
 
Hasło gali „Uliczne Igrzyska”.
 
No cóż, spotkają się mocni goście z różnych miast i dzielnic. Nikt nie pęka i nie wymięka.
 
Kibiców rozpali walka „Chacia” vs „Scarface”, ale czy widzisz inne pojedynki „TOP”?
 
Pewnie, że tak. Mocno kibicowałbym Kubie Słomce w walce z Kofi Kingiem. Wielkie chłopy, wielkie łapy i wielka siła. W niższym limicie też będą sypały się iskry.
 
Trenujesz na co dzień w Norwegii. Złapałeś bakcyla na inną dyscyplinę?
 
Nie, ciągle myślę tylko o sportach walki. I kiedy rano wstaję, i w ciągu dnia, i idąc spać. GROMDA to mój świat i moje życie. 
 
Dwa zdania do „Scarface’a” na koniec tego wywiadu?
 
Seba, zdrówka i obyśmy bez kontuzji skrzyżowali piąchy na GROMDZIE. Tak jak mówiłem, zależy mi sprawdzić się z takim rywalem, jak „Scarface”. Szacuneczek i walczmy!
 

CHACIA vs SCARFACE na GROMDA 22! Najbardziej hardcorowa bitka, kwintesencja brutalności i maksymalnie naładowana przemocą walka na gołe pięści. To będzie solówa o starcie najtwardszego sk*rwiela w tej grze.

Dwóch urodzonych zabijaków i pogromców wielkich bydlaków. Śmietanka rasowych zbirów i najlepszych ulicznych wojowników. Może nie darzą siebie miłością… ale szacunek musi być.

 
GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA już 12 września.
 
 

CHACIA to bijok, który pokonał w ostatniej walce przyjaciela SCARFACA czyli PIASKA. Zdecydowanie człowiek z blizną będzie chciał pomścić kolegę.

SCARFACE to słynny niszczyciel zagranicznych fighterów. Lał pyskatych niemców, hiszpańskich gangsterów czy angielskich brawlerów. Zemsta za PIASKA i lekcja pokory dla CHACI to jego cel na najbliższe starcie.

GROMDA to nie siorbacze kożuchów czy banda miękkich ananasków. Bez fraj*rskich akcji. Jeden na jednego. Bez wałków sędziowskich i robienia ludzi w ch*ja. Bez przywilejów i poklepywania po pleckach. Walki na gołe pięści i ostra jazda do końca.
 
Czas sprowadzić najtwardszych zakapiorów z najbardziej hardkorowych polskich dzielnic. Legendy osiedli, hardych uliczników i ekipę najlepszych chuliganów. Uliczne igrzyska niczym starożytne Koloseum, leśne ustawki czy dzielnicowe solówy lat 90-tych.
 
Czas na powrót czarnej bestii KOFI KINGa, który już zaciera czarne łapki aby uwalić kolejnego polskiego bijoka.
 
GROMDA. Nie ma miękkiej gry.

CHACIA vs SCARFACE na GROMDA 22!

CHACIA vs SCARFACE na GROMDA 22!

CHACIA vs SCARFACE na GROMDA 22! Najbardziej hardcorowa bitka, kwintesencja brutalności i maksymalnie naładowana przemocą walka na gołe pięści. To będzie solówa o starcie najtwardszego sk*rwiela w tej grze.

Dwóch urodzonych zabijaków i pogromców wielkich bydlaków. Śmietanka rasowych zbirów i najlepszych ulicznych wojowników. Może nie darzą siebie miłością… ale szacunek musi być.

 
GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA już 12 września.
 
 

CHACIA to bijok, który pokonał w ostatniej walce przyjaciela SCARFACA czyli PIASKA. Zdecydowanie człowiek z blizną będzie chciał pomścić kolegę.

SCARFACE to słynny niszczyciel zagranicznych fighterów. Lał pyskatych niemców, hiszpańskich gangsterów czy angielskich brawlerów. Zemsta za PIASKA i lekcja pokory dla CHACI to jego cel na najbliższe starcie.

GROMDA to nie siorbacze kożuchów czy banda miękkich ananasków. Bez fraj*rskich akcji. Jeden na jednego. Bez wałków sędziowskich i robienia ludzi w ch*ja. Bez przywilejów i poklepywania po pleckach. Walki na gołe pięści i ostra jazda do końca.
 
Czas sprowadzić najtwardszych zakapiorów z najbardziej hardkorowych polskich dzielnic. Legendy osiedli, hardych uliczników i ekipę najlepszych chuliganów. Uliczne igrzyska niczym starożytne Koloseum, leśne ustawki czy dzielnicowe solówy lat 90-tych.
 
Czas na powrót czarnej bestii KOFI KINGa, który już zaciera czarne łapki aby uwalić kolejnego polskiego bijoka.
 
GROMDA. Nie ma miękkiej gry.

GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA – „SCARFACE”: jestem gotowy na każdego

Scarface": jestem gotowy na każdego na GROMDA 22

Scarface": jestem gotowy na każdego. GROMDA 22
GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA – „Scarface”: jestem gotowy na każdego, nie tak łatwo mi wykończyć
 
– W 2013 roku ostrze rozbitej butelki o 3-4 milimetry minęło moją tętnicę… Nie tak łatwo mnie wykończyć! Podobnie jest w walkach na GROMDZIE. Zaczynałem jako no name, lekceważony przez rywali, a dziś jestem gotowy na każdego i pewnie utrę jeszcze nie jeden nosek… – mówi Sebastian „SCARFACE” SKIERMAŃSKI, czyli „człowiek z blizną’ przed galą „GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA”, która odbędzie się 12 września.
 
GROMDA 22: ULICZNE IGRZYSKA już 12 września.
 
 
Redakcja: 3 miejsce w rankingu, jak daleko jest pan od walki mistrzowskiej federacji GROMDA?
 
Sebastian „SCARFACE” SKIERMAŃSKI: Trudno powiedzieć, ale to prezes Mariusz Grabowski ma plan na poszczególnych zawodników. Chociaż to od ich postawy w ringu zależy, co i kiedy się wydarzy. Wygrałem 3 walki z rzędu, więc jeśli kolejne zwycięstwo miałoby być „furtką” do roli pretendenta do pasa, to jestem „za”. Trzeba jednak pamiętać o mojej wcześniejszej serii 4 wygranych, po których doznałem porażki. Zobaczymy, czy za 4 tygodnie czeka mnie nieoficjalny eliminator… Nie znam myśli szefa organizacji. Ja robię swoje, dostaję kolejne pojedynki i chcę zwyciężać w jak najlepszym stylu. Jeśli 12 września to ostatnia walka przed tą mistrzowską – biorę na klatę takie wyzwanie. 
 
O pas mistrzowski walczyli m.in. Bartłomiej BALBOA Domalik, Jakub SŁOMKA Słomka, Łukasz GOAT Parobiec. Czas na „SCARFACE’A”?
 
Patrząc na pryzmat rankingu, odpowiedź brzmi teoretycznie „tak”. Czyli w najlepszym przypadku w grudniu mógłbym bić się o trofeum. Bardzo dobry dla mnie scenariusz.
 
Gdyby pan miał wybierać, z kim mógłby zmierzyć się 12 września?
 
Przestałem skupiać się na tym: z kim i kiedy? Kogo władze GROMDY przedstawią mi za przeciwnika, do tego wyjdę w ringu. Mam płacone za dobre walki, a nie za dobieranie rywali. Ale gdybym miał opowiedzieć o charakterystyce takie osoby, nie interesuje mnie ktoś dopiero rozpoczynający przygodę z GROMDĄ. Chcę zawodnika, który już zaznaczył mocną swoją obecność w organizacji.
 
Kibice lubią nazwiska…
 
… Internet huczy, że zmierzę się na gołe piąchy z „CHACIĄ”. Jeśli faktycznie tak będzie – przyjmuję z zadowoleniem takie wyzwanie.
 
Pańska ocena Patryka Chaci?
 
Prywatnie go nie znam, a sportowo – pozytywnie. Bardzo pewny siebie, może nawet za bardzo, ale tacy są wojownicy. Mocny chłopak, dużo trenuje i wie po co jest w GROMDZIE. Jeśli on stanie na mojej drodze, a ja na jego, to dobra informacja i dla nas, i fanów walk. Na pewno zobaczą pojedynek na najwyższym poziomie. Zacytuję Mariusza Pudzianowskiego: „tanio skóry nie sprzedam”.
 
Uliczne Igrzyska – co dla pana oznacza hasło, motto najbliższej gali?
 
Jestem typem ulicznika, który wybrał sportową drogę. A jeśli Igrzyska, to „SCARFACE” jest topowym Gladiatorem.
 
Z kim na co dzień pan trenuje?
 
W rodzinnym Aleksandrowie Kujawskim jestem otoczony grupą dobrych i szczerych ludzi. Zawsze mogę na nich liczyć. Od początku moim trenerem w narożniku GROMDY jest Dawid Rutkowski. Trenuję również z Eugeniuszem Charzewskim. Mam w sobie mnóstwo energii i czuję, że w wieku 32 lat mogę wiele osiągnąć. Właśnie skończyłem trening, koło mnie jest 4-letni synek i jego 9-letnia siostra. Mam ogromną satysfakcję, że są tuż obok. 
 
Wracając do GROMDY, Mateusz „DON DIEGO” Kubiszyn odejdzie jako niepokonany?
 
Jeśli trafi na mnie, będę chciał zepsuć mu rekord. Słyszę, że jego wypowiedzi w wywiadach sugerują, iż nasza walka jest możliwa… Chętnie, ale bez żadnej presji. Nie dam sobie jej narzucić. Po prostu wygra lepszy. Wierzę, że w górę pójdzie moja ręka.
 
GROMDA. Nie ma miękkiej gry.